Razem możemy się tego nauczyć… w działaniu, w codziennym byciu ze sobą, w wyzwaniach, w pośpiechu, stawiając na dialog, budując zaufanie i szukając rozwiązań typu wygrany-wygrany dla młodzieży, dla rodziców, dla nauczycieli i kadry zarządzającej szkołą.

 

Autorki: Beata Owczarska, Joanna Berendt, Paulina Orbitowska-Fernandez

Chcąc uczynić szkołę lub przedszkole miejscem, w którym Porozumienie bez Przemocy jest powszechnie obecnym i praktykowanym drogowskazem komunikowania się, warto przygotować grunt, angażując do tego całą społeczność szkolną, w tym rodziców i personel administracyjny.

Znamy doskonale procesy zachodzące w szkole przy wdrażaniu innowacji i zmian – zniecierpliwienie, nieufność, opór i powtarzane jak mantrę słowa „znamy to, u nas tak właśnie jest” lub “przecież to robimy”. Częstotliwość zmian w oświacie, reformy, reformy reform, brak ciągłości rozpoczętych procesów zmęczyły środowisko. Z empatią i głębokim zrozumieniem odnosimy się do tego zniechęcenia. Jednocześnie wierzymy, iż kiedy jasno i klarownie powiemy wszystkim zainteresowanym stronom, po co pojawia się zmiana, dlaczego zapraszamy ich do zaangażowania w tym właśnie kierunku, kiedy wspólnie odpowiemy na pytanie, jaką szkołę chcemy zbudować, możliwe jest wypracowanie wspólnej wizji naszej szkoły, która uwzględnia potrzeby wszystkich. Kluczowe jest także, by z uważnością wysłuchiwać wątpliwości wszystkich zaangażowanych stron, lecz nie po to, by ich przekonać lecz by za tymi wątpliwościami dostrzec człowieka z uczuciami i potrzebami.

A przecież chodzi nam o to, by w szkole i dorośli, i młodzież czuli się dobrze, by była tam przestrzeń do wzajemnego słuchania siebie, a przede wszystkim do wzrastania i inspirowania się.

 

Szkoła, jakich wiele

 

Opisany poniżej przykład uczenia się w działaniu pokazuje, jak rada pedagogiczna i pracownicy niedużej państwowej szkoły podstawowej podjęli wspólny trud, by zjednoczyć siły w staraniach o uczynienie szkoły miejscem, w którym nauka będzie nie tylko obowiązkiem, ale też przygodą: w którym nauczycieli i uczniów połączą partnerskie relacje; w którym nie będzie kar i nagród, a ich cel zastąpi empatia, szacunek i akceptacja. Nikt, początkowo, nie nazywał tego metodą, programem, koncepcją X… Szkoła ta, jak wiele innych, zapisała wcześniej na koncie swoich sukcesów mniejsze i większe dokonania poszczególnych nauczycieli i ich uczniów – konkursy wiedzy przedmiotowej, osiągnięcia sportowe, laurki za akcje na rzecz lokalnego środowiska. Nie było tam doświadczeń pracy zespołowej, nie istniały żadne struktury zadaniowe, doskonalenie nauczycieli odbywało się wyłącznie w placówkach zewnętrznych. W zorganizowanych formach doskonalenia, takich jak kursy czy studia podyplomowe uczestniczyli nauczyciele, których główną motywacją była konieczność zdobycia nowych kwalifikacji zawodowych w obawie przed utratą pracy. Szkoła, jakich wiele…

Jednak gdy zarządzanie placówką objął  nowy dyrektor wyłoniony drogą konkursu, osoba spoza lokalnego środowiska, coś zaczęło się zmieniać. Dyrektor miał w sobie nie tylko pasję, lecz i konkretne pomysły jak budować szkołę dialogu. Zainspirowany książkami J. Juula, K. Robinsona, A. Faber i E. Mazlish i innymi marzył o szkole  opartej na partnerskich relacjach wszystkich ze wszystkimi, przyjaznej dla uczniów i ich rodziców; szkoła żywa, żywiołowa, bez pozorów i powierzchowności. Nie oczekiwał, że w planowanym przedsięwzięciu wezmą udział wszyscy. Postawił na dobrowolność nauczycieli i pracowników.

Pierwszym krokiem było dobre poznanie faktów i wnikliwa obserwacja zaistniałej sytuacji w szkole. Chodziło o to, by zaplanowane działania maksymalnie odpowiadały potrzebom społeczności, której miały dotyczyć.

Z przeprowadzonych rozmów, obserwacji wyniknęły wyzwania na tle komunikacji, ot choćby:

  • brak  nawyku, by rozmawiać o swojej pracy lub o swoich osiągnięciach,
  • brak kultury wspólnego świętowania sukcesów i uczenia się z trudnych sytuacji,
  • brak gotowości otwartej komunikacji w sytuacjach konfliktowych,
  • trudne okazało się również prowadzenie dialogu z szacunkiem, otwartością i budowaniem zaufania, w duchu partnerstwa z rodzicami uczniów i młodzieżą.

 

Wspólna wizja szkoły

 

Znając realia szkoły dyrektor zaprosił kadrę do wspólnego wypracowania wizji. Zaprosił wszystkich chętnych pedagogów do współpracy i zapytał, czy wyrażą zgodę na jego aktywny udział w działaniach; jest przecież członkiem rady pedagogicznej. Reakcje w gronie nauczycielskim były różne – jedni się uśmiechali, inni wyrażali zdziwienie, jeszcze inni okazywali dystans i sceptycyzm. Duża część grona zainteresowała się jednak kierunkiem zmian, po raz pierwszy tak jednoznacznie nastawionym na kompetencje miękkie i rozwój, a nie na zalecenia odgórne.

Pomocne były pytania: czym dla nich jest szkoła dialogu? Jak rozumieją dialog? Co jest dla nich ważne w relacjach w kadrze? Co jest ważne dla nich w relacjach z rodzicami uczniów, a co z młodzieżą? Za czym w szkole tęskni ich serce i jaki mogliby wykonać pierwszy krok, by szkoła była dla nich miejscem większej satysfakcji, spokoju i radości?

Na tym i w dalszych etapach procesu wdrażania Porozumienia w szkole ważne było zaangażowanie dyrektora, jego otwarta postawa, brak oceniania, a w zamian skupienie się na faktach w trudnych czy spornych sytuacjach, szukanie sedna łączącego potrzeby wszystkich stron, a nie skupianie się na tym, kto ma rację a kto nie ma i kogo pomysł będzie bardziej przeforsowany.

Intencją dyrektora było stworzenie atmosfery zaufania i współpracy, dzięki której wszyscy członkowie społeczności mogli poczuć się jej częścią, poczuć się ważni, a ich zdanie brane pod uwagę.

Szkoła jest przecież naszym wspólnym miejscem, a jej celem jest wspieranie uczniów w ich rozwoju tak, aby byli szczęśliwymi i świadomymi ludźmi. To oni przecież kreować będą naszą wspólną rzeczywistość. Warto więc tu i teraz poświęcić czas i energię, aby relacje w szkole opierały się o wzajemne zaufanie, szacunek i współpracę.

 

Zaufanie i współpraca

 

Zastanawiasz się może, jak dalej potoczył się projekt w szkole? Już po kilku miesiącach  rada pedagogiczna, doświadczyła w swojej placówce zorganizowanej, zaplanowanej pracy zespołowej nad rozwiązywaniem własnych szkolnych problemów i zaspokajaniem potrzeb rozwoju, stała się społecznością uczącą się, świadomą wspólnych potrzeb i celów. Proces budowania społeczności uczącej się w oparciu o dialog nadal tam trwa i będzie trwał. Powstały solidne fundamenty do budowania współpracy pomiędzy nauczycielami, rodzicami i młodzieżą, i choć wyzwań, jak to w życiu nie brakuje, są one okazjami, by krok po kroku sprawdzać, co jest sednem, co jest ważne i jak możemy wypracować rozwiązanie, które uwzględni wszystkich.

Jeśli chcesz podążać ścieżką empatii w edukacji, pomocny może okazać się kurs:

 

NVC w edukacji

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl