Zaznacz stronę

,,,Kwarantanna dla wielu z nas to czas bycia non-stop w domu z najbliższymi. Ma to swoje blaski i cienie. Można wysprzątać wszystkie zakamarki, przeczytać zaległe książki, skompletować odkładane na bok skarpetki niedoparki, wyspać się. Wiele z czynności, na które nie mieliśmy czasu w pędzie życia opartego na listach do zrobienia i konsumpcjonizmie, teraz gdy kluczem jest #zostańwdomu stało się możliwe.

 

A jednak wielu z nas na myśl o kolejnym dniu w domu, stale z tymi samymi ludźmi, czuje raczej ucisk w żołądku, niż motyle w brzuchu.

 

Wspólne 24 godziny razem 7 dni w tygodniu to wyjątkowy sprawdzian dla relacji i rodzinnego życia. Jeśli było nam ze sobą trudno, a chwile irytacji czy niezadowolenia z niektórych momentów wspólnego bycia razem, podziału obowiązków domowych, wspólnych rozmów mijały, bo mogliśmy porozmawiać z kolegami czy koleżankami w pracy,  odstresować się na lunchu z przyjaciółką lub przyjacielem, zapomnieć o trudnościach na zajęciach sportowych, to w czasie kwarantanny robi się dodatkowo trudno.

 

Nieraz nawet w udanym związku trudno ze sobą wytrzymać. Bywają chwilę, gdy w zdenerwowaniu czy stresie nawet neutralne komunikaty słyszymy jako krytykę, czy zarzut. A gdy do tego dojdą zabójcy relacji, czyli słowa „zawsze”, „znowu”, „nigdy”  trudno jest się cieszyć wspólnym byciem w domu.

 

W budowaniu relacji z drugim człowiekiem warto mieć uważność na swoją intencję czy to, co mówię, ma udowodnić moją rację, przekonać drugą stronę bym mogła postawić na swoim, czy może zależy mi na relacji, kontakcie i wzajemnym usłyszeniu siebie. Jeśli działamy z intencją wygrania, komunikacja zmienia się w pojedynek na argumenty, liczy się szybkość podania ciętej riposty, zgrabnie ujęte argumenty. Może jednak w takiej dyskusji, bez względu na to, czy wygramy, czy przegramy, zabraknąć aktywnej troski, uważności na siebie nawzajem i dbałości o poczucie obu stron, by być branym pod uwagę czy widzianym. Regularne powtarzane sytuacje, gdzie jedna osoba stawia na swoim, nie służą budowaniu wzajemnego zaufania i porozumienia w relacji.

 

Tak więc, gdy chcemy powiedzieć drugiej stronie, że to co robi, jest dla nas niewygodne i poprosić o zmianę zachowania warto zapytać siebie samego czy mówię to by „mieć rację czy relację” (Marshall B. Rosenberg)?

 

Jeśli moim celem jest relacja, warto zadbać o swoje zasoby przed taką rozmową. Gdy system nerwowy jest w trybie walki czy ucieczki mamy mniejszy dostęp do siebie, mniejszą cierpliwość i wyrozumiałość dla drugiej osoby. Co więc zrobić? Zawsze i wszędzie mamy ze sobą oddech. Możemy więc zatrzymać się i poobserwować jak teraz oddycham, czy mój oddech jest płytki, a może normalny lub inny. Dać sobie kilka chwil na świadome bycie z oddechem i powrócić do swojej intencji kontaktu. Często pomaga w tym przypomnienie sobie momentów, gdy jesteśmy kochani lub kochamy, gdy doświadczamy ciepła i życzliwości lub sami ją ofiarowujemy.  Gdy jesteśmy w środku siebie ugruntowani i w kontakcie. W tym, co dla nas ważne łatwiej nam pokazać swoją wrażliwość i autentyczność i zaprosić do szczerej rozmowy.

 

Nie chodzi o to, by wyrzucić z siebie słowa zadowolenia i niech druga strona się tym martwili jak się zmienić, by spełniać nasze oczekiwania. To jest zaproszenie jakby do uważnego tańca, gdzie z uważnością na siebie i drugą stronę, rozmawiamy bez przywiązania do rozwiązania. Celem jest kontakt i dopiero z miejsca kontaktu, wzajemnego usłyszenia siebie będziemy szukać rozwiązania wygrany-wygrany.

 

Zamiast więc powiedzieć:

– nigdy po sobie nie sprzątasz lub

– zawsze zostawiasz po sobie bałagan

Możemy dać sobie chwilę na zajrzenie do swojego serca (sprawdzenie co czujemy, co potrzebujemy), a rozmowa mogła by (w jednej z możliwych wersji wygadać tak):

 

Ala: Wiesz wali mi teraz serce, bo chcę Ci powiedzieć o czymś dla mnie ważnym i mam niepokój czy uda mi się to powiedzieć tak, by jasno wybrzmiała moja intencja, którą nie jest krytyka, tylko zaproszenie Cię do poszukania rozwiązania.

Łukasz: No mów po ludzku, o co Ci chodzi…

Ala: Dzięki, że masz gotowość usłyszeć więcej. Poprosiłam, żebyś rozpakował zmywarkę i powiedziałeś „zaraz” i od tego czasu minęło 5 godzin, wiec jak teraz weszłam do kuchni, by posprzątać po obiedzie i zobaczyłam nierozpakowaną zmywarkę, to poczułam przytłoczenie, bo chciałabym lekkości i wspólnego działania na rzecz domy. Czy możesz powiedzieć, co się stało z Twoją chęcią i planem rozpakowania zmywarki?

Łukasz: Rety po prostu zapominałem. Powiedziałem zaraz, bo szykowałem się na rozmowę z klientem, jak poprosiłaś i to była trudna i ważne rozmowa. A po nie nadal byłem w emocjach i po prostu zapomniałem. Mogłaś mi przypomnieć, jeśli to było ważne, by to zrobić od razu.

Ala: Czyli mówisz, że miałeś tę rozmowę i ona była i trudna i ważna i miałeś gotowość na rozpakowanie zmywarki, ale po rozmowie Ci to umknęło i pomogłoby Ci przypomnienie o tej zmywarce.

Łukasz: No tak. To znaczy przypomniałbym sobie pewnie, ale potem i bym ją rozpakował wtedy. A jeśli wiesz, że potrzebujesz ją wcześniej, to pomogło by mi przypomnienie.

Ala: To mi daje spokój, wiedząc, że przypomnienie jest ok dla Ciebie. Czuję jakąś ulgę, że mogę to zrobić i to dla Ciebie ok, a jednocześnie chciałabym pogadać o tym, co możemy zrobić, by się podzielić obowiązkami w naszym domu, by go bardziej współtworzyć. Co Ty na to, by teraz wspólnie rozpakować zmywarkę i sprzątnąć po obiedzie, a wieczorem przy kolacji, jak będziemy już po pracy porozmawiać o tym jeszcze.

Łukasz: Ok. Pędzę na następnego calla.

 

Kiedy mówimy o tym, co jest dla nas ważne, a jednocześnie mamy otwarte serce i uszy, by usłyszeć, co jest ważne dla drugiej osoby – łatwiej się dogadać.
Można przez trochę odkładać swoje potrzeby na bok, lecz długoterminowo taki pomysł na życie się raczej nie sprawdzi, bo nasze potrzeby będą się domagać uwagi – niespodziewanie i z nowym natężeniem. Dlatego pomocne jest wypracowanie w domu sposobów na otwarte, a tym samym odważne umowy i dzień po dniu wspólna praktyka słuchanie siebie nawzajem nie głową, lecz sercem by za ocenami, interpretacjami i dostrzegać człowieka i jego potrzeby.

Jak znaleźć zasoby, by nie wybuchać, a w kontakcie ze sobą zaprosić drugą osobę do rozmowy, o tym co dla nas ważne – o tym i wielu innych tematach rozmawiamy już niebawem na kursie online NVC w życiu i rodzinie:

https://nvclab.pl/nvc-w-rodzinie-i-zyciu-warsztat-online/

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl