Przestań się złościć. Nie złość się. Daj już spokój… – Słyszeliście kiedyś to zdanie? A może zdarza Wam się je powiedzieć? Chcemy mu się dzisiaj poprzyglądać. O czym ważnym mówi? O czym przypomina? Co chroni? I jak może wpływać na relację, na zaufanie w drugiej osobie?

 

Nasze emocje to drogowskazy do potrzeb, czyli do cennych kawałków życia w nas. Gdy ktoś coś mówi, robi my jakoś na to reagujemy. Niektóre działania zaspokajają nasze potrzeby, inne nie, i o tym właśnie informują nas uczucia. Te nieprzyjemne, np. złość: złość dzieci oraz również złość rodziców – o niezaspokojonych potrzebach. Te przyjemne uczucia (np. radość czy spokój) – o zaspokojonych. Każdy element tej układanki jest cenny, bo jest o nas, o tym, jak manifestuje się w nas życie. Marzy nam się świat, w którym będzie miejsce na to, co żywe, na to, co ważne, nawet jeśli – tak jak w przypadku złości to bywa – to będzie nieraz niewygodne czy inne niż byśmy chcieli lub niż inni by oczekiwali.

 

Jak radzić sobie ze złością dzieci?

 

Pamiętam, jak na wykładzie Sarah Peyton, certyfikowana trenerka NVC łącząca praktykę „języka potrzeb” z badaniami o mózgu i wiedzą z zakresu neurobiologii, mówiła o tym, jak ważne jest, by od samego początku spotykać dzieci i ich emocje, np. smutek, frustrację czy złość – z uważnością. Spotykać, czyli przyjmować, być blisko, bez ocenienia, radzenia czy tłumaczenia. Dzieci mam, które nie mają zgody na złość – co pokazują wyrazem twarzy czy zachowaniem – mogą w przyszłości mieć trudność z wyrażaniem złości lub jej przyjmowaniem. Pamiętajmy, że dzieci uczą się poprzez obserwowanie dorosłych i są bacznymi podglądaczami naszych słów, zachowań. Łatwo tez wychwytują nieścisłości między tym, co deklarujemy, a co robimy.

Nieraz w rodzicielstwie trudno jest nam spotkać dziecięcą złość. Po zaganianym dniu, wieczorem w domu marzymy o chwili wytchnienia, ciszy. Gdy wiec młody człowiek się złości bywa nam trudno. Możemy nie mieć wystarczająco cierpliwości, by otoczyć ciepłem i zrozumieniem dziecko.  Jesteśmy ludźmi i czasem i nam – superbohaterom – mamom i tatom kończą się wewnętrzne baterie. Co wówczas zrobić? Pewnie tyle odpowiedzi co czytelników i różne są sposoby radzenia sobie w takiej sytuacji. To, co dla nas ważne, to następujące jakości:

 

  • Bycie autentycznym – gdy rodzic jest zmęczony to widać – w tym jak mówi, jak się rusza, jak reaguje na kontakt ze strony dziecka. Wybieramy powiedzieć dziecku: ”Wiesz jestem teraz zmęczona, potrzebuję napić się herbaty w ciszy, a potem dopiero wrócę do zabawy z Tobą, co ty na to?” zamiast: „Czy Ty musisz tak hałasować” lub „Wszystko w porządku, nic się nie stało”. Nie musimy dzieciom ze szczegółami opowiadać swojego dnia a jednocześnie dzielenie się tym, co nam się podobało, a co nie w ciągu dnia może niejednokrotnie zachęcić dziecko, by też opowiedzieć, jak mu minął dzień.
  • Danie sobie czasu – nie działać z miejsca „muszę”, „powinnam”, lecz zobaczyć, co się w nas dzieje i co jest dla nas ważne. Może gdzieś pojawia się napięcie, może niepokój, może irytacja i poszukać, o czym ważnym – o jakich naszych potrzebach – one nas informują. To nie muszą być długie momenty dla siebie, czasem chwila w łazience czy spacer z psem dadzą nam możliwość zatrzymania kołowrotka myśli i wrócenia do siebie. Choć czasem są to mikromomenty ładowania wewnętrznych baterii, to chcemy podkreślić, że są one nie tylko darem dla rodzica, lecz w naszym odczuciu darem dla – relacji.
  • Szukanie rozwiązania uwzględniającego dziecko i rodzica (jednocześnie) – możemy być zmęczeni i nadal wybierać tworzenie przestrzeni wzajemnego szacunku. Np. „Widzę, że się złościsz i coś ważnego się teraz dzieje dla ciebie. Chcę spotykać cię z uważnością, lecz teraz nie mam już siły na rozmowę. Mogę usiąść i pobyć z tobą, czy na ten moment by ci to wystarczyło?” lub „Słyszę twoje słowa i widzę energię. Wiem, że to, co mówisz jest ważne i chcę posłuchać więcej. Teraz nie mam już na to sił. Potrzebuję chwilę odsapnąć, by do ciebie wrócić, jak to brzmi dla ciebie?” lub inaczej, w sposób pasujący nam i dostosowany do naszego sposobu wyrażania siebie. Dla nas kluczowe jest, by zadbać o:
    1. Nie ocenianie dziecka – zamiast tego mówienie o sobie.
    2. Nie etykietowanie – patrzenie na uczucia i potrzeby (swoje i dziecka), tu i teraz, bez uogólnień, generalizacji.
    3. Nie branie zachowania dziecka przeciwko sobie – lecz pamiętanie, że zachowanie naszych dzieci, to próba zaspokojenia potrzeb – taka, jaką na ten moment umieją podjąć.

 

Przestań się złościć?

 

Komunikat „przestań się złościć” z ust z jednego z najważniejszych lub nawet najważniejszego dorosłego w życiu dziecka może być sygnałem, by trudne emocje schować, ukryć. Może dziecko odebrać takie słowa jako wytyczną, że w naszym domu nie ma miejsca na rozmawianie o tym, co trudne, o tym, co głośne. A jednak w życiu są momenty, że i takie emocje przychodzą i warto umieć o nich rozmawiać, umieć odgadywać potrzeby za nimi stojące. By tak było potrzebujemy praktykować to z dzieckiem od najmłodszych lat. By w bezpiecznej atmosferze, mogło krok po kroku się uczyć, jak mówić o złości, o tym, co się w nim dzieje w taki sposób, by to było autentyczne a jednocześnie bezpieczne dla innych.

Mocno wywarły na mnie wrażenie słowa nastolatki, która zapytana dlaczego tak dużo się złości odpowiedziała z energią: „Bo mogę”. A po chwili dodała „Bo chcę”. W rozmowie wyjaśniła, że gdzie jak nie w domu ma być sobą i gdzie jak nie z najbliższymi ma uczyć się mówić o tym, co jej się podoba, a co nie.

 

Już teraz możesz dołączyć do kursu NVC o złości

Zapanuj nad złością i wykorzystaj jej moc” – dołącz do kursu, jeśli chcesz w długim kursie ze wsparciem zająć się tą energią i tym darem, które przynosi nam złość.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl