Zaznacz stronę

„Kiedy widzę…, to czuję…, bo potrzebuję… i dlatego proszę…” to zdanie sformułowane wprost w strukturze 4 kroków NVC. Niestety nie buduje kontaktu. Przeciwnie nieraz obserwujemy, że powoduje zaskoczenie, wycofanie u naszego rozmówcy, bunt albo nawet zerwanie relacji. Co poszło nie tak?

 

Wiele artykułów opisuje, że „aby dobrze się komunikować, trzeba/ warto korzystać z czterech kroków”. To prawda. Błąd polega jednak na tym, że korzystanie z czterech kroków, to nie to samo, co „mówienie w czterech krokach”. Naszym celem jest przecież wzajemne zrozumienie, zaufanie w relacji, bliska relacja i bycie w kontakcie. Używanie sztucznej struktury raczej temu nie pomaga i przynosi odwrotny skutek. Zobaczmy zatem, co możemy zrobić, by na nowo wejść w kontakt z tymi, na których nam zależy.

 

NVC to nie jest przepis na skuteczne osiąganie celów

 

Gdyby tak było, stałoby się narzędziem manipulacji. A przecież nam chodzi o bycie w autentycznym kontakcie. Przekonywanie innych do tego, by zrobili to, co my chcemy widzimy jako jeden z przejawów przemocy i NVC do tego nie służy. Skuteczne osiąganie celów też jest dla nas ważne. Zwracamy jednak uwagę na to, by nie wchodzić w wolność innych ludzi i zostawić im ich decyzje. A więc możemy prosić, ale bez oczekiwań. Prosić z otwartym sercem i zgodą na to, że być może będziemy musieli poszukać innych strategii na realizację naszych celów.

Dlatego zanim otworzysz usta, by powiedzieć prośbę – sprawdź, czy ona jest prośbą. Czyli zatrzymaj się na chwilę na swojej intencji i sprawdź, jakie potrzeby chcesz zaspokoić decydując się na powiedzenie tego zdania. Intencja jest kluczowa w nauce i integrowaniu NVC. Jest ważniejsza niż słowa. Jeśli intencja jest czysta i uświadomiona – właściwe słowa się znajdą i nie będą musiały brzmieć jak „kwadratowy przepis”.

 

Po co są cztery kroki?

 

4 kroki nie są formułą do mówienia. Są zestawem czterech rozróżnień i świadomości, które mogą budować porozumienie i relacje. Działają wtedy, gdy przynoszą nam jasność, czy mówimy lub myślimy:

  • o faktach i czystych obserwacjach czy o interpretacjach (np. na podłodze leżą klocki vs. jest bałagan)
  • o uczuciach pochodzących z ciała czy o uczuciach rzekomych (np. czuję niepokój vs. czuję, że mnie nie szanujesz)
  • o potrzebach czy o strategiach (np. potrzebuję docenienia vs. potrzebuję, by było posprzątane)
  • o prośbach czy o żądaniach (czyli czy mam wewnętrzną zgodę na to, że ktoś powie mi NIE).

Świadomość, o czym myślę i mówię – pomaga mi wybrać te słowa, które wspierają budowanie kontaktu i zwiększają szansę na porozumienie. Porozumienie, a nie podporządkowanie.

 

O co ci chodzi?

 

Gdy masz uświadomioną, nazwaną intencję, czyli wiesz, po co chcesz coś powiedzieć, jaką potrzebę chcesz zaspokoić (i jeśli to jest wywarcie wpływu na kogoś, to nie ma co chyba ubierać tego w słowa NVC), to możesz sprawdzić, czy potrafisz odpuścić swoją presję, oczekiwanie.

Następnie sprawdź, o co chcesz poprosić lub co wyrazić. Uświadomiona potrzeba nie musi być wyrażona słowami określającymi potrzeby, możesz także wyrazić sedno, sens. Zobacz na przykłady:

potrzebuję efektywności -> zależy mi, by sprawy posuwały się do przodu

potrzebuję być usłyszana -> chciałabym porozmawiać i zadbać o to, by był czas na wyrażenie wszystkiego, co dla mnie ważne

potrzebuję autentyczności -> czy możesz powiedzieć mi o tym prosto z mostu?

potrzebuję kontaktu -> chciałabym spędzić trochę czasu razem i szczerze porozmawiać o tym, co dla nas ważne

potrzebuję przestrzeni -> ważne jest dla mnie, by móc złapać dystans, pobyć trochę sama, wyjść, pooddychać…

potrzebuję intymności -> chciałabym pobyć teraz sama

Oczywiście różne mogą być słowa, które opisują nasze potrzeby. I tak, opisując je, zbliżamy się do konkretnych strategii i nieco możemy tracić energii uniwersalności potrzeb. Tutaj naszym celem jest jednak bycie w porozumieniu i słowa mogą odgrywać ważną, znaczącą rolę w realizacji tego celu.

Może zechcesz podać swoje przykłady w komentarzu, by wesprzeć też innych czytelników swoimi pomysłami? I w ten sposób przyczynić się do zaspokojenia potrzeby współzależności?