Złość, trudne słowa, silne emocje, wybuch – jedna myśl nakręca kolejną. Jak sobie z tym radzić? Do czego zaprasza nas złość?

– O rety, czy on musi być taki nieogarnięty?! – pomyślała Jola, patrząc na swojego 3-letniego synka. A zaraz za sekundkę pojawiły się kolejne myśli:

– Chyba nie wychowujemy go dobrze

– Inne dzieci w tym wieku sobie lepiej radzą

– Gdyby tylko ta moja teściowa go tak nie rozpieszczała

– Czemu ten mój mąż zapomina o tym, co jest kluczowe w relacji z dziećmi.

– Tak nie może być! Albo…

 

Jedna myśl powoduje koleją. W ten sposób nakręca się spirala myśli i nagle nie wiadomo skąd jest wybuch. Pojawia się złość. Trudne słowa. Silne emocje.

 

W Porozumieniu bez Przemocy każde uczucie jest informacją o życiu w nas płynącym o naszych zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzebach. Uczucia przypominają nam o tych obszarach naszej codzienności, które działają dla nas tak, jak chcemy lub nie działają. A wszystko po to, by mając świadomość tego, co ważne, naszych potrzeb, budować rozwiązania wzbogacające życie, zarówno nasze, jak i innych. Bez świadomości tego, jak nam jest z tym, co się dzieje, na poziomie reakcji ciała, reakcji emocjonalnej i ważnych naszych potrzeb trudno jest to zmienić i wypracować inne rozwiązania. Stąd pierwszym krokiem, do którego chcemy zaprosić, jest zatrzymanie i dostrzeżenie tego, co się w nas dzieje. Gdy dołożymy za Rickiem Hansonem wiedzę o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu – a dokładniej negatywną skłonność mózgu, czyli tendencję nadmiernej koncentracji na tych negatywnych, nie działających aspektach otaczającego świata – sytuacja może stać się jeszcze trudniejsza.

 

Wróćmy na chwilę do przykładu powyżej. Gdy mama jest zmęczona, przygnieciona wielością zadań, ma dużo mniejszy próg wejścia w reakcję stresową. Ma dużą skłonność przełączenia się z trybu spokoju w tryb stresu. W trybie spokoju, responsywnym – kluczem jest relacja, mamy wówczas dostęp do wewnętrznych zasobów np. cierpliwości, otwartości, widzimy drugiego człowieka, w tym małego,  w całości – z jego uczuciami, jego potrzebami i mamy zasoby, by go zaakceptować. W trybie stresu, jesteśmy reaktywni,  zamiast budować relację wolimy mieć rację. Chcemy by szybko, tu i teraz pewne rzeczy się działy tak, jak sobie to wymyślimy. Mamy ograniczony dostęp do wewnętrznych zasobów i wolniejsza jest też regeneracja. Możliwe, że nasze reakcje dotyczą walki, ucieczki albo zamrożenia.

W trybie reaktywnym jeszcze łatwiej nam koncertować się na tym, co nie działa, co idzie nie po naszej myśli. Zapewne są momenty w relacji z dzieckiem, gdy rzeczy układają się spokojniej, a syn wie, jak coś robić albo sposób, w jaki to robi zachwyca mamę. Może nie ma ich dużo, lecz raczej na pewno są, bywają. Nasza negatywna skłonność mózgu wyolbrzymia i zapamiętuje te, w których jest trudno, które nie są takie, jak chcemy, a jednak te dobre momenty też istnieją i warto jako regularną praktykę zaprosić siebie do ich zauważania. Chwila po chwili intencjonalnie szukać tych momentów, kiedy jest dobrze.

 

Jeśli masz myśl: „Moje dzieci w ogólne ze mną nie współpracują” przez najbliższe dni poszukaj momentów, mogą to być mikro-momenty, kiedy współpraca była łatwa. Może to być jedna sytuacja na 20 sytuacji braku współpracy, ale dostrzeż tą jedną i uciesz się z niej. Uciesz się, bo zauważanie takich momentów jest dla Ciebie dobre – pozwala wrócić do siebie, być łatwiej w trybie budowania relacji, a tym samym mieć dostęp do zasobów wewnętrznych i być może zaprosić dzieci do współpracy odrobinę łagodniejszym głosem, z większą gotowością na ich preferencje itp.

 

Zaproś empatię dla swoich myśli

 

Poza zauważaniem momentów dla nas dobrych zachęcamy do zauważania, jak rozkręca się opisana powyżej spirala myśli i jak najszybciej ją zatrzymać. Zatrzymać, ale nie wyprzeć czy schować. Te myśli informują o ważnych aspektach życia – warto umówić się z nimi na empatyczną rozmowę – tzn posłuchać myśli na spokojnie, jedna po jednej i przetłumaczyć je na uczucia i potrzeby, a następie poszukać sposobów zaopiekowania się swoimi potrzebami.

 

– O rety, czy on musi być taki nieogarnięty?!

– Wdech, wydech. Ależ jestem zmęczona, tyle rzeczy na mojej głowie i chciałabym chwili wytchnienia a jak on zakłada skarpetki 10 minut, a potem nie wie gdzie położył spodenki, to ja czuję napięcie, bo reszta poranka będzie w pośpiechu, a ja tak tęsknię za spokojem i łatwością.

 

– Chyba nie wychowujemy go dobrze…

– Chciałabym dać mojemu synkowi wszystko, co najlepsze, by sobie radził w środowisku rówieśników, by umiał adekwatnie do wieku radzić sobie w różnych sytuacjach. Chciałabym mieć więcej harmonii i spokoju w naszych rodzinnych relacjach.

 

– Gdyby tylko ta moja teściowa go tak nie rozpieszczała…

– Niepokoję się, gdy myślę o prezentach i słodyczach, które synek dostaje od babci. Chciałabym, byśmy my dorośli w rodzinie wspierali go jak najlepiej umiemy we wzrastaniu na zdrowego i spełnionego człowieka, a mam wątpliwości, czy prezenty i słodycze to robią. Chciałabym też rozmów wokół tego, gdzie wzajemnie się słyszymy. Bez przekonywania, bez udowadniania, kto ma rację a z gotowością na rozmowę, nawet jeśli nie wiemy, jakie wypracujemy rozwiązanie.

 

Każda z tych trzech myśli prowadziła Jolę do ważnych obszarów w jej życiu. Mogła się zatrzymać na irytacji i złości, a też, tak jak tutaj, mogła zatrzymać się i wsłuchać się w swoje serce. Wiedząc, co jest ważne, o jakie potrzeby chodzi, kolejnym krokiem będzie poszukanie możliwych sposobów, by zaopiekować się tymi potrzebami. Ponieważ niezaspokojone potrzeby nie znikają. One czekają, by ponownie o sobie przypomnieć, ponieważ dbają o ważne obszary naszego życia.

 

E-book o złości, O co dba moja złość? – jest dostępny dla Ciebie!

Pobierz bezpłatny krótki ebook na temat złości!

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl