Zaznacz stronę

Ewa wróciła do domu zmęczona po pracy. Choć podobno świat zwolnił, a wielu jej znajomych siedzi zamkniętych w domu, ona jako mgr farmacji codziennie pracuje i to intensywniej niż zwykle, bo wydłużone zostały godziny otwarcia aptek. Marzyła o ciepłej kąpieli i chwilach spędzonych na wieczornych rytuałach z dziećmi.

 

Gdy weszła do domu zobaczyła istne pobojowisko. Niezliczone ilości skarpetek i innych części garderoby jej domowników, książki, talerze po posiłkach zostały jakby porozkładane w niemal każdej przestrzeni jej salonu.

– O rety, tylko nie to! – pomyślała. Jeszcze miała nadzieję, że ten wieczór będzie spokojny. Gdy jednak weszła dalej i zobaczyła jak jej partner gra z synem na komputerze w grę, coś w niej pękło. Wycedziła przez zęby „cześć” i czuła jak jej szczęki się zaciskają, jak napina się kark i ogarnia ją fala irytacji a z jej ust płyną słowa:

– A Wy jak zwykle gry, choć w domu panuje taki sajgon. Kiedy w końcu zrozumiecie, że to jest nasz wspólny dom i nie tylko ja tu jestem od dbania od porządek, co!?

Nie odrywając oczu od ekranu komputera partner powiedział – Cześć, cześć, poczekaj chwilkę już kończymy ten level i wszystkim się zajmiemy.

– O tak jasne, że się zajmiecie. Już dawno chłopaki powinni spać, a jak zaczniecie teraz sprzątać, to kto ich rano dobudzi na lekcje. Kurczę, naprawdę mam już dość wysługiwania się mną. Jestem zmęczona! Czy tak trudno to zrozumieć?

 

W krytyce trudno zobaczyć prośbę

 

Ewa skrytykowała swoich najbliższych, a przecież marzyła o odpoczynku. Chciała w komfortowych dla niej warunkach zregenerować się po całym dniu i miło spędzić czas z rodziną. W pracy mierzyła się teraz z wieloma wyzwaniami i w domu potrzebowała współpracy i wsparcia. To były ważne dla niej jakości, które danego wieczora, gdy wróciła do domu miała niezaspokojone a jednak sposób w jaki komunikowała się z rodziną, głównie z partnerem raczej zmniejszał szansę na porozumienie w ważnych dla niej sprawach, niż zwiększał.

Obwinianie, uogólnienia, oceny, interpretacje, wyrażenia: „kiedy wy w końcu zrozumiecie…”, „mam już dość wysługiwania się mną”, „jak zwykle…” utrudniały jej partnerowi zobaczyć to, o co chce zadbać, mówiąc te wszystkie słowa… Gdy tak się dzieje, powstaje między nami przepaść, a może mur – jesteśmy po dwóch stronach, po prostu się nie widząc, nie rozumiejąc. Nie ma wtedy mowy o porozumieniu, bo ono się nie zadzieje na tak dużą odległość. A przecież relacje i bliskość, zrozumienie wśród bliskich są nam potrzebne jak powietrze.

„Świat, w którym żyjemy, powstaje z jakości naszych relacji” wskazał Martin Buber i by budować relacje z rodziną, pracownikami, przyjaciółmi, otoczeniem, w którym żyjemy, potrzebne jest krok po kroku dbanie o nie. Odejście od szukania winnych, udowadniania swoich racji, walki lub rezygnacji na rzecz odwagi, by rozmawiać o tym, co czujemy, czego potrzebujemy, o co chcemy prosić drugą osobę (lub siebie) lecz nie jako oczekiwania czy pretensje, lecz jako zaproszenie do budowania świata, gdzie potrzeby wszystkich są ważne.

 

Co Ci pokazał lockdown?

 

Marshall B. Rosenberg twórca Porozumienia bez Przemocy pisał: „W osądach, krytycznych uwagach, diagnozach i interpreta­cjach cudzych zachowań okrężną drogą ujawniają się nasze wła­sne potrzeby i hierarchie wartości. Krytyczny ton zazwyczaj pro­wokuje obronę lub kontratak. Im bardziej bezpośrednio potrafi­my skojarzyć swoje uczucia z potrzebami, tym łatwiej jest innym ludziom odnieść się do nich ze współczuciem.” Mówienie wprost o swoich potrzebach z nastawieniem na dialog i otwartością zobaczenia drugiego człowieka nie jest łatwe, a jednak znacząco zwiększa szansę na pokojowe szukanie rozwiązań wygrany-wygrany. W czasach silnych emocji związanych z zamknięciem (lockdown) czy innych mniejszych czy większych wyzwań, z którymi się w codziennym życiu mierzymy – nasze nawykowe schematy wchodzenia w walkę czy rezygnację, unikanie konfliktów wychodzą jakby silniej na wierzch. W naszym zwykłym, codziennym życiu gromadzą się napięcia, stres, różne trudne uczucia czy trudne słowa. To co na co dzień mogliśmy rozładować na siłowni, na lunchu w pracy czy imprezie w sobotni wieczór – teraz, kiedy mamy mniej takich możliwości, tym bardziej wymaga umiejętności empatycznego budowania kontaktu ze sobą i innymi.

Ten empatyczny kontakt ze sobą pomaga nam poukładać się z trudnymi komunikatami i uczuciami. Pomaga nam zobaczyć stres i zadbać o siebie, o relaks czy o to, by w sposób konstruktywny poprosić o coś drugą osobę.

Na te trudne sytuacje oraz chwile, które spędziliśmy w zamknięciu możemy spojrzeć w szerszej perspektywie. Zobaczyć, co one pokazują nam o nas samych i o naszych relacjach. Co wychodzi na wierzch, pokazuje się wyraźniej, pełniej. Impreza czy chodzenie na siłownię jako strategia na poradzenie sobie z problemami dnia codziennego czy w naszych najbliższych relacjach – może zadziałać na chwilę lub na dłużej, jednak nie rozwiąże przyczyny. Emocje i potrzeby (być może wcześniej nie zauważane, nie nazwane), które pokazały się w czasie Covidowego lockdown – mogą być zaopiekowane. Jedyne, czego potrzebujemy, to świadomość tego, co się pokazało oraz uwaga nakierowana na rozwiązanie, przyjrzenie się i zatroszczenie się o te potrzeby. To może być wyzwaniem, ale dużo wsparcia możesz otrzymać od nas, ucząc się z nami NVC, z jego narzędziami i świadomością języka.

Znów wracamy do empatycznego kontaktu ze sobą. Czasami to wyrażenie wydaje się miękkie, jałowe. Jednak pragniemy zwrócić Twoją uwagę na to, że to właśnie w takim kontakcie ze sobą (albo wtedy, gdy ktoś drugi nas słucha z empatią i pomaga nam to siebie usłyszeć) możemy zrobić sobie porządek: oddzielić to, co się dzieje na płaszczyźnie faktów od tego, co się dzieje tylko w naszej głowie; zobaczyć, jakie mamy teraz uczucia i do jakich potrzeb nas one prowadzą; sprawdzić, o co chcemy teraz szczególnie zadbać. Pomoże zobaczyć nas samych, ale też nas w relacji oraz inne osoby wokół nas przez pryzmat potrzeb, dbania o siebie i o relację. W efekcie jest szansa, że się dogadamy, porozumiemy, że w kolejnej kłótni pójdziemy nieco inną drogą albo że znajdziemy takie rozwiązanie sytuacji, w której są zadowolone obie strony.

By zbudować takie rozwiązanie win-win potrzebujemy usłyszeć się wzajemnie (nie z intencją odpowiedzi, ale zobaczenia punktu widzenia drugiej osoby), zajrzeć do swoich potrzeb, wysłuchać się i zobaczyć w tym, na czym nam zależy i dopiero  tego miejsca możemy budować rozwiązanie. Inaczej ono ma szansę być kompromisem, w którym obie strony tracą coś ważnego. W naszych domach, w naszym życiu takich trudnych sytuacji będzie sporo, a lockdown (i wszelkie inne trudne sytuacje – choroby, zmiany, wyjazdy itp.) pokazuje je wyraźniej, pokazuje, czego tak bardzo nam teraz potrzeba, co warto uzupełnić, wnieść, o co zadbać, by nasze życie było piękniejsze.

Co Tobie pokazał ten czas? Czego pragniesz, by Twoje życie mogło być piękniejsze?

 

Twoje wnioski

 

Ewa, już widzi, że chce się uczyć tak mówić o swoich potrzebach, by jej najbliżsi mieli szansę ją usłyszeć, zrozumieć. Pragnie też poszukać nowych sposobów na troszczenie się o dom, porządek w domu, przygotowywanie jedzenia oraz czas na rozrywkę – tak, by te wszystkie sprawy nie były tylko na jej głowie i by mieć poczucie względnej harmonii.

A Ty? Co Tobie pokazał czas pandemii i związanych z nią ograniczeń? Co takiego pojawiło się lub wychyliło odważniej łepek – i nie można już mówić, że to tylko troszkę?

Pomyśl chwilę nad tym pytaniem: jak mi było w czasie zamknięcia w domu? za czym najmocniej tęskniłam? tęskniłem? czego chcę więcej, jakich jakości w swoim życiu chcę więcej? co było szczególnie trudne i jakich relacji to dotyczyło – ze sobą czy z innymi osobami? z kim najbardziej potrzebuję się poukładać, zobaczyć naszą relację na nowo?

Masz już swoje myśli, odpowiedzi? Jeśli chcesz, możesz napisać w komentarzu, jakie masz wnioski z tego trudnego przecież czasu.

 

Może być też tak, że nie słyszysz swoich potrzeb, nie czujesz swoich uczuć, nie wiesz, czego Ci potrzeba, wiesz tylko, że jest nie tak, jak chcesz. Aby wniknąć głębiej i rozpoznać te wszystkie uczucia i potrzeby, potrzebujesz wskazówek i treningu. Czasami wystarczy jedna sesja empatii czy coachingu, by zobaczyć to, co jest ważne. My polecamy także nabycie tej umiejętności – widzenia świadomego i zrozumienia siebie. Aby od trudnych uczuć, frustracji, lęku, od trudnych słów wypowiedzianych do bliskich lub usłyszanych od innych, od kłótni i zniechęcenia – wychodzić do konstruktywnych rozwiązań, które w NVC nazywamy prośbami.

Jeśli chcesz mieć więcej zrozumienia i świadomości tego, co się dzieje – z Tobą, Twoimi uczuciami i potrzebami i jak się sobą zaopiekować, gdy przychodzą trudne uczucia, np. złość czy smutek. Albo jeśli chcesz nauczyć się tak komunikować te swoje potrzeby, by nie budować konfliktu, ale krok po kroku się dogadywać i szukać nowych rozwiązań. Albo jeśli chcesz wiedzieć, jak budować ważne dla Ciebie relacje – z dziećmi, w związku, z przyjaciółmi czy rodziną – by głos wszystkich był słyszany i brany pod uwagę, to być może kurs NVC w rodzinie i życiu będzie dla Ciebie dobrym pomysłem?

Zobacz program i wybierz kurs NVC w rodzinie i życiu w wersji online, gdzie o jednej porze spotykamy się przy komputerach i ćwiczymy, doświadczamy i pracujemy metodami warsztatowymi

Lub dołącz do warsztatu stacjonarnie w Warszawie.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Get updates direct to your inbox.

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl