Wprowadźmy naukę języka dialogu do szkoły. Dla wszystkich! Od uczniów po dyrektora.

W programie szkolnym jest nauka języka ojczystego oraz minimum dwóch języków obcych. Do tego planu, który pozwala nam porozumiewać się z ludźmi z innych regionów świata, chciałybyśmy dołączyć jako standard naukę języka dialogu, by porozumiewać się ze wszystkimi. To język budowania dobrych relacji w oparciu o widzenie swoich potrzeb i gotowości brania ich pod uwagę, by móc lepiej zadbać o siebie i innych. Po co? Jak przekonuje nas Martin Buber: „Świat, w którym żyjemy, powstaje z jakości naszych relacji.

Dzieci i młodzież spędzają wiele godzin w placówkach edukacyjnych. Czas ten poświęcają nauce różnych przedmiotów, ale też doświadczają różnych napięć, konfliktów, nieporozumień, także radości i sukcesów. Chciałybyśmy, aby miały okazję uczyć się, jak rozwiązywać konflikty, jak zadbać o to, co działa w relacjach i jak zająć się tym, co wymaga naprawy.

Gdy w szkole priorytetem stają się ciepłe i pełne szacunku relacje między kadrą, między nauczycielami i uczniami, między nauczycielami i rodzicami, powstaje miejsce na dialog. A tam gdzie jest dialog, zaczynamy widzieć potrzeby wszystkich, powstaje kreatywność i zaangażowanie. Takie szkoły zmieniają się i zmieniają świat! Aby to było możliwe, konflikty nie mogą być ukrywane, zwalczane czy potępiane. Warto spojrzeć na konflikty jak na okazję do poznania siebie, jak na szansę stworzenia lepszych warunków, bo te co były, najwyraźniej nie działają dla wszystkich. Właśnie stąd się bierze konflikt.

Aby móc zajmować się efektywnie konfliktami nauczyciele i uczniowie potrzebują wewnętrznych zasobów. Każdy musi być przekonany, że się liczy, że jego zdanie jest ważne. Musi mieć poczucie bezpieczeństwa i zaufanie, że gdy się odkryje ze swoimi emocjami i potrzebami, nie zostanie zawstydzony, zastraszony czy wpędzony w poczucie winy. Do tego potrzeba takich narzędzi jak umiejętność nieoceniania, docierania do sedna sprawy, a także nakierowywanie rozmowy na rozwiązania działające dla wszystkich w miejsce szukania winnego i ofiary.

I aby to się działo w szkole, nie wystarczą warsztaty dla dzieci. Aby taki świat dialogu zaistniał w organizacji potrzeba, aby również na poziomie operacyjnym nabyć umiejętności rozwiązywania konfliktów, pomiędzy rodzicami a nauczycielami, pomiędzy dziećmi i nauczycielami, pomiędzy kadrą i dyrekcją, między personelem sprzątającym a dziećmi. Wszędzie!

 

Bliskie są nam słowa Janusza Korczaka „Nie ma dzieci, są ludzie”. Lubimy je rozszerzać na zapraszanie siebie i innych do tego, by w każdym człowieku naprawdę widzieć człowieka – z jego uczuciami i potrzebami. W tym kontekście nie ma „złośliwych nauczycieli”, „niegrzecznych dzieci”, „roszczeniowych rodziców”. Są ludzie którzy próbują innym powiedzieć o czymś dla siebie ważnym w najlepszy dla nich dostępny na dany moment sposób. Oczywiście ten sposób może być na tyle „nietrafiony”, że może znacząco zmniejszać szansę (nawet do zera) by to, co jest dla nich ważne, było usłyszane. Dlatego tak bardzo potrzebna jest nauka języka dialogu, abyśmy zwiększali szansę, byśmy mówili tak, aby zwiększać szansę bycia usłyszanym. Żartobliwie nazywamy ten język żyrafim, ponieważ żyrafa jest symbolem empatycznej komunikacji nastawionej na kontakt.

 

Czasem nauczyciele i rodzice pytają nas od czego zacząć zmianę, by odejść od walki i przekonywania siebie nawzajem i przejść do współpracy i dialogu. Głęboko wierzymy, że dobry pierwszy krok w tym temacie prowadzi przez zajęcie się konfliktami.

Jak piszą Ike Lasater i John Kinyon, mediatorzy i trenerzy, z którymi nieraz współpracowałyśmy: „Dobry kontakt ze sobą i z innymi może wnieść zmianę w nasze życie. Droga do zmiany zaczyna się od spojrzenia na każdy konflikt, czy to wewnętrzny czy zewnętrzny, jako na szansę doświadczenia czegoś pozytywnego. Kiedy zrozumiemy i będziemy w stanie wyrazić nasze potrzeby w klarowny sposób, kiedy przyjmiemy, że potrzeby są wspólne nam wszystkim, wtedy konflikt staje się drogą nawiązania kontaktu z drugą osobą. Znika iluzja, że jesteśmy oddzieleni od siebie i od innych. Odnajdujemy swoje miejsce w świecie.”

Takie podejście do konfliktu wywodzi się z nurtu Porozumienia bez Przemocy (NVC), którego twórcą jest Marshall B. Rosenberg. Kluczowe w tym podejściu jest zauważanie i branie pod uwagę tego, co tak naprawdę dzieje się w nas samych i w innych ludziach. Dzięki uczeniu się takiego podejścia do konfliktu można opanować język potrzeb i zwiększyć swoje umiejętności inteligencji emocjonalnej i  przejścia od konfliktu do dialogu.

Autorki artykułu: Joanna Berendt, Magdalena Sendor

 

Zapraszamy na kurs dla nauczycieli i wszystkich związanych z edukacją:

Empatia w edukacji – inkubatory porozumienia

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl