Nasz mózg to pałac, w którym jest wiele różnych komnat i korytarzy, w którym porusza się wiele osób – mieszkańcy, świta, zaproszeni goście, służba i oni wszyscy śmiecą i sprzątają, pilnują i balują – byśmy byli bezpieczni. A jak to się ma do poczucia własnej wartości?

 

W sytuacji wyzwań czy niebezpieczeństw nasz mózg działa nawykowo i automatycznie. Przełącza się z trybu świadomego wyboru (responsywnego) w tryb reaktywny, w którym dostępne reakcje to walka, ucieczka czy zamrożenie.

Dlaczego to ma znaczenie? Wpływa to na dostęp do naszych wewnętrznych zasobów, jakość relacji, które budujemy z otoczeniem, a także na jakość naszego życia.

Gdy mamy poczucie, że jesteśmy bezpieczni, gdy ufamy, że mamy znaczenie, a nasze zdanie jest widziane i słyszane – działamy optymalnie. Jesteśmy wówczas jakby lepszą wersją siebie z dostępem do uważności, kreatywności, i wielu innych zasobów z naszego wewnętrznego potencjału.

A gdy nie jesteśmy bezpieczni? Zazwyczaj to tylko nasze wrażenie, nasz odbiór rzeczywistości. W życiu mamy bardzo mało sytuacji, w których goni nas tygrys lub trzęsie się ziemia – nasza codzienność obfituje za to w sytuacje, w których myślimy, uważamy, że coś nam zagraża. Wtedy tracimy dostęp do bogactwa naszego mózgu, wpadamy w tryb responsywny i zaczynamy „się bronić”. Nie służy to naszym relacjom, ani poczuciu, że możemy sobie ufać i ze mamy znaczenie.

 

Ćwicz zaufanie do siebie

 

Zachwyca nas podejście Ricka Hansona, autora książki „Szczęśliwy mózg”, w której opisany jest proces „Przyjmowania Dobra”, czyli gromadzenia zasobów z zakresu bezpieczeństwa, budowania więzi, realizacji i satysfakcji, które pomagają nam tu i teraz budować szczęśliwe życie.

Możemy powiedzieć, że na jakość naszego życia wpływa nasze doświadczenie, przeżycie i wiele innych czynników. A jednocześnie prawdą jest też, że nasz mózg jest neuroplastyczny, czyli cały czas uczy się w oparciu o to, czego doświadczamy. W pewnym uproszczeniu, jednak nadal oddając sedno procesu, możemy napisać, że jeśli stale doświadczamy niepokoju, mózg  skupia się na zauważaniu doświadczeń niepokoju i prowadzi tym samym do większej liczby doświadczeń niepokoju. To jest proces, któremu poddają się wszystkie nasze doświadczenia. Jeśli więc chcemy więcej radości i spełnienia, potrzebujemy zauważać w naszym codziennym życiu momenty radości i spełnienia, a wszystko po to, by mieć więcej takich doświadczeń.

 

Jak to co piszemy łączy się z poczuciem wartości?  Dla nas bardzo. Poczucie wartości to dla nas nieustający proces kontaktu ze sobą, zauważania, co dla nas ważne, co trudne i praca z tym. To również zaufanie, że to, co wnoszę do świata ma znaczenie, bo to wnoszę i działanie z miejsca akceptacji i zaufania do samego siebie. Wiemy, że nie zawsze bywa to proste. A jednocześnie wiedząc, jak wielką siłę ma nasz umysł, widzimy, jak możemy dzięki codziennym praktykom krok po kroku budować zaufanie do siebie i poczucie bycia „ok”.

 

Jeśli zaczniemy gromadzić i świadomie przyglądać się momentom, w którym możemy sobie ufać i w których mamy znaczenie (dla siebie, świata, bliskich, w pracy) – to nasz mózg zacznie się do tego przyzwyczajać. Zacznie myśleć, że mamy więcej takich momentów, niż sytuacji zagrożenia. Dzięki temu nie będzie musiał trwać w trybie reakcji na zagrożenia, a będzie mógł się skupić na pielęgnowaniu naszej sprawczości i wyboru.

 

Brzmi pięknie?

 

Praktyka przyjmowania dobra oparta na neuroplastyczności mózgu oraz życie ideą NVC i wykorzystanie jego narzędzi, to naszym zdaniem mieszanka, która pozwala nam żyć pełnią i korzystać z naszego potencjału. Pozwala nam wykorzystać to, co mamy w pełni. Jednocześnie pamiętając o tym, że nasze potrzeby podpowiadają nam, co teraz jest dla nas ważne i co może nam pomóc być ze sobą w kontakcie.

NVC uczy nas, jak porzucić ocenianie, interpretowanie i porównywanie naszych lub czyichś zachowań i zamiast poczucia zagrożenia budować w sobie poczucie ważności, przynależności i bezpieczeństwa. Proste narzędzia – odróżnianie ocen od obserwacji, uczuć od myśli i inne – pomagają w praktyce przyjmowania dobra. Możemy łatwo zobaczyć w sobie moc i także w działaniach innych ludzi to, że troszczą się o coś bardzo ważnego dla siebie, nawet jeśli wcześniej interpretowaliśmy to jako atak na nas.

Np. szef, który prosi mnie, bym została dłużej w pracy, może się martwić o firmę i prosić w ten sposób o wsparcie jego potrzeby efektywności, sensu albo rozwoju – a nie, jak może myślałam wcześniej – „jak zwykle dodawać mi pracy, specjalnie, bo się uwziął”. I może jest w tym wszystkich zatroskanym człowiekiem, a tylko bezdusznym sprawcą mojego cierpienia, przed którym muszę się bronić?

I może gdy to wszystko zobaczę, będę chciała powiedzieć na jego prośbę „tak”, a może będę wiedziała, jak spokojnie, z miejsca kontaktu – odmówić?

 

Tak właśnie działa zaufanie, a poczucie własnej wartości świetnie ten obszar działania w życiu (asertywności, wolności, odmawiania, byciu w zgodzie ze sobą, w relacji z inni) wspiera.

 

Zaintrygowany? Zaintrygowana? Więcej przeczytasz w innych naszych artykułach, zapraszamy także na nasz kurs online Zerwij sznurek – leć wysoko:

http://nvclab.pl/poczucie-wlasnej-wartosci-nvc/

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl