Przypomnijcie sobie jak 2-3 latek eksploruje nową przestrzeń. Sprawdza, dotyka, gryzie, wchodzi w zakamarki. Wszędzie go pełno.
Dlaczego tak się dzieje? Bo rozpiera go ciekawość życia, chce sprawdzać, eksperymentować, doświadczać.
Ta energia nie jest unikatowa, typowa tylko dla małych dzieci, bo także starsze dzieci, młodzież i dorośli ja mają. Gdy coś nas zainteresuje, gdy zobaczymy sens, gdy zrozumiemy, że dana rzecz pomaga nam w osiągnięciu tego, co chcemy, uruchamia się w nas wewnętrzna motywacja – bardzo mocna siła pchająca nas do przodu.

Wewnętrzna motywacja ma silny związek z locus of control, czyli umiejscowieniem naszej kontroli. Jeśli jest ona w nas samych, to w życiu czujemy moc, wiemy, że wiele od nas zależy, wierzymy w naszą sprawczość i korzystamy z niej. Jednym słowem mamy zdrowe, pełne poczucie własnej wartości i wyraźną pewność posiadania szczególnego miejsca w świecie.

Co jeśli nasza kontrola umiejscowiona jest poza nami? Stajemy się sterowalni przez innych – na początku to są rodzice, nauczyciele, a potem koledzy, szefowie i inni ludzie. Jeśli miejsce kontroli jest w nas, łatwo nam sobie zaufać i podejmować wyzwania, jeśli na zewnątrz, to zwracamy uwagę na opinie, czekamy na zaproszenia, nie czujemy się pewnie w relacjach i wciąż szukamy potwierdzenia, że jesteśmy chciani.

Widać, że to bardzo ważna kwestia dla naszych dzieci! Więc przychodzi nam pytanie:

 

Jak rozwijać wewnętrzną moc?

Co pomaga rozwijać taką energię ciekawości, wewnętrznej mocy, zaufania do siebie u dzieci, by dzięki temu lepiej się czuły ze sobą, budowały głębsze relacje, łatwiej i skuteczniej się uczyły?
Wiele czynników może pomagać rozwijać tę energię ciekawości życia. Dzielenie się z dziećmi odpowiedzialnością, zapraszanie do samodzielności, ufanie, że one są zasobne i kompetentne nawet gdy mają kilka lat.
Że wiedzą, kiedy czegoś nie chcą, a kiedy coś chcą i potrafią identyfikować swoje potrzeby, jak ciepło, zimno, głód, zmęczenie i wiele, wiele innych, jeśli tylko pozwolimy im wsłuchiwać się w siebie. Jeśli tylko nie będziemy działać za nich, nawet jeśli to ma być dla nich.

To zaufanie czasem wydaje się rodzicom takie trudne. Mamy poczucie, że lepiej wiemy wiele rzeczy, że lepiej znamy konsekwencje różnych działań, że już tyle doświadczyliśmy i trudno nam z tego zrezygnować. Powiedzieć dziecku: sam próbuj, sam sprawdzaj, sam się przekonaj. Wierzymy, że warto podjąć to wyzwanie! Przecież my to wszystko wiemy, bo już się tego dowiedzieliśmy – nie z opowieści rodziców, ale z życia, przez doświadczanie piękna, dobra, szczęścia, wzruszeń oraz trudnych sytuacji, gdy mieliśmy poczucie, że cały świat odwrócił się od nas. Te nasze przeżycia zbudowały nas takimi, jakimi jesteśmy teraz. Pozwólmy dzieciom także zbierać swoje doświadczenie. Niech staną się małymi naukowcami, które eksperymentują z budowaniem wieży z klocków, z wkładaniem butów, z zakładaniem (lub nie!) kurtki, z uderzeniem kolegi w piaskownicy, nie zrobieniu zadania domowego, grania na komputerze do 3 nad ranem, pójściem na randkę z nudnym facetem… i sprawdzaniem, jakie konsekwencje przynoszą ich decyzje. Empirycznie dowiodą, co jest dla nich dobre, a co złe.

A przy okazji? Ich locus of control będzie głęboko w nich samych.

 

Język

W budowaniu świadomych siebie i swoich relacji, odpowiedzialnych za swoje decyzje ludzi bardzo pomaga też język. Ważne jest to, jak mówimy do dzieci, ale też to, jak mówimy w towarzystwie dzieci do siebie czy do innych dorosłych.
Wierzymy, że istnieje sposób mówienia i patrzenia na siebie i młodzież, który pomaga nam odnosić sukcesy, który wydobywa to, co najlepsze z nas. Nawet jeśli przez całe wczesne dzieciństwo to my rodzice przejmowaliśmy odpowiedzialność naszych dzieci, nie jest za późno. Możemy zawsze zacząć używać takiego języka, który wzmacnia relacje, zaufanie, wzajemne widzenie się i wiarę dziecka w to, że jest naprawdę ważne.
To jest odejście od mówienia, co ktoś ma zrobić na rzecz słuchania z empatią i wydobywania z niego tego, co najlepsze, rozwijania jego potencjału. Słuchanie z empatią jest proste, ale nie jest łatwe – wymaga ćwiczeń, więc zapraszamy Cię do tego, byś już dziś zaczął, zaczęła ćwiczyć takie słuchanie. Na początek po prostu wyłącz siebie, swoje rady, swoje przeżycia i swoją mądrość życiową i skup się na tym, co ten drugi człowiek mówi. Co może czuć? Jakie za tym stoją potrzeby? O czym mówi tak naprawdę?

Pamiętaj, że słuchać to nie to samo, co mówić!

Powodzenia!

Tęsknota za kontaktem, za bliskością, za łatwością nieraz przepełniają nasze serce,

a także strach o ich bezpieczeństwo, o optymalne na dany moment wsparcie.

Dzień po dniu uczymy się budować partnerską relację z młodą kobietą i młodym mężczyzną.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na prze­twa­rza­nie po­da­nych powyżej danych w celu otrzy­my­wa­nia new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na otrzy­my­wa­nie new­slet­tera od NVCLab.pl. Wiem, że w każdej chwili mogę swoją zgodę wycofać. Twoje dane są u nas bezpieczne, nie przekażemy ich nikomu.

FreshMail.pl